poniedziałek, 5 stycznia 2015

Przywołanie wspomnień

Mimo tego że czuję się rozbudzona  po godzinnym bieganiu 
na mrozie o 6 rano ,siadłam chwilę z kawką by napisać o 
czymś co ma dla mnie ogromną wartość. 
Mam na myśli wspomnienia -bez nich była bym nikim , bez nich 
nie toczyły by się rozmowy ,bez nich nie mogli byśmy podsumować 
kolejnych lat.WSPOMNIENIE czym dla nas jest ?
Wszystko co się kończy,wszystko przeminie...
I sen się przerwie słodki jak marzenie...
Lecz coś jest w duszy co nigdy nie minie ...
I wciąż trwać będzie , a tym jest właśnie wspomnienie. 
Tak właśnie to interpretuję, możecie odebrać mi wszystko 
ale tego nie odbierzecie mi nigdy .
Poranny jogging ,pokazał mi właśnie ile to dla mnie znaczy ,
w tej chwili jestem z moim chłopakiem 14 miesięcy ,przed tym znaliśmy 
się jako znajomi do biegania,koledzy,przyjaciele aż w końcu 
narodziła się miłość.Bieganie to był pretekst żeby się spotkać 
na początku były to niewinne spotkania ale z miesiąca na miesiąc,
a później już z dnia na dzień zaczęło się to pogłębiać i tworzyć 
ogromne uczucie. Po jakimś czasie bieganie ,zamieniło się w spacery 
a następnie w oglądanie filmów .Patrzenie sobie w oczy ,zwierzanie 
się sobie ,pocieszanie się w ciężkich chwilach ,w uściski na pożegnanie,
delikatne i niepewne pocałunki w policzek.
To niesamowite , nigdy nie sądziłam że chłopak z którym,tylko biegałam
będzie ze mną na zawsze że to on zdobędzie 100 % mojego serca. 
Był tylko kolegą a teraz jest całym moim światem. 
KOCHAM GO NAJMOCNIEJ NA ŚWIECIE - nie ważne że,
czasem jest ciężko ale zawsze damy radę ,bo nic nie potrafi 
zniszczyć naszej ogromnej miłości.

niestety kawa mi się już skończyła a to znaczy że muszę 

już skończyć te rozmyślania ,a chciałam jeszcze trochę 
powspominać ale życie na jednym dniu się nie kończy...:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz