sobota, 3 stycznia 2015

Egzaminy co raz bliżej

Muszę chwilę odpocząć  bo mózg mi paruję od tej nauki .
Odkąd zaczęła się przerwa świąteczna ,każdego dnia ta sama reguła :
budzę się , przeglądam telefon,leniwie stąpam po podłodze w stronę łazienki ,
biorę orzeźwiający prysznic w ciepłej wodzie która, sprawia że jeszcze bardziej
chce mi się spać ale to nic :) mam na to receptę,każdy z was wie o co chodzi 
mowa o porannej kawie ! pomocy dla wszystkich zaspanych i
zapracowanych umysłowo oraz fizycznie.Jako dodatek do wszystkiego
razowy chleb z białym serem i pomidorem - śniadanie najlepsze jakie 
można było sobie wymarzyć.I ostatni etap tego całego procesu
przyszykowanie biurka , zabranie zbędnych rzeczy i położenie sterty 
książek , do przejrzenia i ogarnięcia chociażby połowy tego co w nich jest.
Dziś zaczęłam od kosztorysów - liczenie i jeszcze raz liczenie nie dość 
że nienawidzę matmy to jeszcze mnie prześladuję nawet na egzaminie z 
architektury krajobrazu.Uczę się naprawdę dużo ok 4-5 godzin dziennie
i jeśli nie zdam tego egzaminu to naprawdę się załamie . 
To dopiero pierwsza klasyfikacja składająca się z dwóch części 
8 stycznia- teoria 50 pytań ( tego się nie obawiam ponieważ przerobiłam
już 20 testów i każdy był powyżej 30 punktów bez wcześniejszej nauki.
a 12 stycznia o godzinie 16 praktyczny ( to doprowadza mnie do ogromnego stresu)
tylko 180 minut na kosztorys ,projekt,założenia i wykonanie . 
Nie wiem jak dam radę ale dam z siebie wszystko , nie po to tyle męczę 
się w tej w szkole żeby teraz wszystko runęło w gruzach .
Tyle ile sobie nerwów zżarłam przez te 2 i pół roku dzięki tej kochanej 
szkole w której,miało być niby tak łatwo to już dawno powinnam 
mieć nerwicę . Ale nie nie:) pokażę na co mnie stać ,nie można poddawać 
się tak łatwo , bo życie skrywa masę niespodzianek i zawsze może być 
jeszcze gorzej niż jest. 

2 komentarze:

  1. uuu ;/ masz ciężko... Życzę powodzenia! :)
    http://mojswiatjestnaprawdepokrecony-liw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. dasz radę, zazdroszczę, że tak potrafisz się zmotywować do nauki. :) mnie jedynie przed maturą się tak udawało, na studiach zdecydowanie się wypaliło i teraz nie mogę się od dwóch tygodni zebrać do pisania magisterki, a w poniedziałek powinnam oddać dwa rozdziały. ;)
    życzę powodzenia na egzaminie, zarówno teorii jak i praktyce! :)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń